Bez niespodzianki na Molineux Stadium. Wolverhampton - Liverpool 1:2

sport.onet.pl

Piłkarze Nuno Espirito Santo wielokrotnie pokazywali już, że nie należą do wygodnych rywali. Dziś o mało punktów nie stracił z nimi Liverpool, który przez sezon idzie jak burza.

Mecz dla zawodników "The Reds" zaczął się dość udanie, ponieważ już w 8. minucie po dośrodkowaniu Trenta Alexandra-Arnolda piłkę głową do siatki wpakował Henderson.

W drugiej połowie "Wilki" się przebudziły i za sprawą Raula Jimeneza doprowadziły do wyrównania. W końcówce jednak rzutem na taśmę zwycięstwo gościom zapewnił Roberto Firmino.

Tym samym Liverpool utrzymał bezpieczną przewagę w tabeli. Już w przyszłą środę czeka ich natomiast zaległy mecz w West Hamem.

Czytaj więcej...
Linkedin

Chcesz otrzymywać więcej treści takich jak te na swoją skrzynkę?